Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty

30 marca 2016

Święta do poprawki.



Witaj! 

Święta, w tym roku miały być inne, może trochę smutne bo dzieci nie przyjeżdżają. Był nawet plan na jakiś wyjazd, hahaha. Jednak to, co przygotowało nam życie, przerosło zupełnie nasze wyobrażenie o smutnych świętach.

17 sierpnia 2015

Maria Antonina - Finał.



Witaj!

Na pewno profesjonalista fotograf wykona to lepiej a ja, jak umiałam, tak zrobiłam parę zdjęć mojego projektu
” Maria Antonina „. Docelowe miejsce, to pełna uroku, restauracja
 „ Pod Aniołami”.


11 sierpnia 2015

Lepienie jest fajne!




Witaj!
Wakacje wakacjami ale zajęć opuszczać nie należy. Tym bardziej, że są to tak przemiłe spotkania z kobietkami zakręconymi na ten sam temat, że nie może być inaczej! Nie przypuszczałam na początku, że glina tak mnie wkręci!


31 lipca 2015

Apetyt na jeszcze.



Witaj!

  Cieszę się ogromnie, że ostatni post z moim zegarem tak wielu przyjaznym mi kobietkom się spodobał!  Każda Twoja obecność w moim świecie to dla mnie miła niespodzianka, że jest ktoś,  kto czyta i ogląda, co tu pokazuję, co w momencie zamieszczenia pierwszego posta, wcale nie było oczywiste! 

25 lipca 2015

Na raty zrobione.



Witaj!

Do południa snułam się jak leń patentowany, bez sił zupełnie. Druga kawka postawiła mnie na nogi o tyle, że zaczłapałam się do pracowni. Co skończyłam, to pokażę.


6 lutego 2014

Błękitny regał.




Witaj!
 
Dziś chciałabym pokazać ostatnią moją harówkę  nad większymi gabarytami , w sensie – meble -  czyli ukończony niewielki ale zawsze regał! 



14 stycznia 2014

Lustereczko, powiedz przecie...




Witaj!
 Lustro, potrzebne kobiecie odkąd zaczyna raczkować, tak myślę. Dziś w równym stopniu korzystają z niego kobiety i mężczyźni, tak myślę. Oj, chyba za dużo myślę, haha.

Miałam dwa w sypialni a to dlatego,że jedno wisiało tam od zawsze i pasowało niezmiennie do wystroju (wygląda na to, że jestem stała w kolorach?!) a drugie kupiłam takie stojące, żeby w całości ogarnąć siebie przed pokazaniem się ludziom!

Stojące nie miało swojego miejsca i przestawiałam je ciągle żeby mniej przeszkadzało, ale wszędzie przeszkadzało, musiałam coś wymyślić. Stanęło na tym, że wiszące zamienię na większe a stojące wyrzucę, sprzedam, dam, (właściwe zakreśl ).

No i zaczęłam szukać odpowiedniego rozmiaru, nie chciałam też na nie za dużo wydawać a więc jak widzisz kryteria były określone i propozycje się ograniczały. I zobaczyłam je w miejscu, w którym szukałam zupełnie innych rzeczy, stało sobie takie długie i wysokie, czyli dla mnie idealne, brązowe, dalekie od  mojego ideału ale oczami wyobraźni już je widziałam w ecru z przecierkami i na bogato rzeźbione! 
No i jeszcze cena! Wołała do mnie, ba krzyczała! Nie przegap mnie! Nigdzie nie kupisz taniej! No i chyba miała rację. A więc tak wyglądało :








12 stycznia 2014

Sobotnie popołudnie.






Witaj!

Odwieczne dylematy, robić to , co sprawia przyjemność, czyli moja pasja a robić co trzeba czyli na przykład  porządki „domowe”. Przeważnie wygrywa przyjemność ale kiedy sama widzę, że przeginam za bardzo i perfekcyjna pani domu nie byłaby ze mnie zadowolona, zabieram się za odgruzowywanie wspólnej przestrzeni życiowej.

 Dziś super to rozegrałam ponieważ najpierw po obiedzie włączyłam przecudnej urody płytę,
 która tak nastroiła mojego narzeczonego, że wytańczyliśmy ze trzy kawałki sunąc przez kuchnię do salonu, więc korzystając z tak dobrego nastawienia, zaproponowałam podział zadań w łazience i bez szemrania a nawet powiedziałabym z widoczną  w oczach pogodą popędził za mną rączo do roboty! 

Tym sposobem jest zrobione i można w czystym domu cieszyć się miłym wieczorem. No i najważniejsze, nie zapomnij ( jeśli wykorzystasz mój patent, no chyba, że zawsze robicie to razem lub zawsze robi ON bez gadania) , pochwalić!!!  - Jak dokładnie to zrobiłeś! - No super, mnie się nigdy tak nie udało itp.

Nastrój rośnie i możesz usłyszeć pytanie – coś jeszcze kochanie jest do zrobienia? 
Tymczasem zrobiło się późno i już chyba nie pójdę do pracowni, tym bardziej, że teraz czeka mnie metamorfoza szafy, muszę to jakoś rozpracować taktycznie, bo bez pomocy nie przestawię jej według moich potrzeb. Ale mam już dla niej przygotowane gadżety, które zrobią z niej „ludwika filipa”! Będzie się działo!



10 stycznia 2014

Meblowe metamorfozy




Witaj!

Nie myślałam, że tak to będzie. Miałam wrażenie, że prowadzenie bloga pójdzie mi jak po maśle bo cały czas coś robię.Tymczasem ostatni raz tu byłam dawno w starym roku!

Dlatego może pozwolę sobie jeszcze na noworoczne życzenia dla każdej miłej osoby, która tu zajrzy,

 Samych pięknych dni w nowym roku życzę !
 
Jeśli o mnie chodzi,  marzy mi się Polska uśmiechniętych i życzliwych ludzi, zadowolonych ze swojego życia i żebyśmy byli dobrzy również dla siebie samych.


4 grudnia 2013

A może wystawa?



Witaj!

Więc tak, jeśli będzie przyjemne miejsce jak na przykład kawiarnia, i do tej kawiarni przyjdą ludzie, zaproszeni i ot tak, i ja tam będę i będę mogła pokazać moje prace to można to nazwać wystawą? 

Jeśli tak, to w sobotę mam wystawę!

Gorączkowo od jakiegoś czasu przygotowuję różne prace, żeby pokazać  co robię. A więc proszę, oto nowa herbaciarka, która powstawała wraz z tacą z ostatniego posta.





29 listopada 2013

Pomysł na świąteczny prezent




                                    Dzyń, dzyń, dzyń!

       Czy tego chcemy czy nie, sezon świąteczny chyba już się rozpędza, i choć wiem, że niezbyt  radośnie  tym razem będą te święta u mnie wyglądały, to uległam magii świątecznych motywów i urodziły się takie bliźniaki





28 listopada 2013

Fiołkowy lekki fioł...




                                Fiołkowy lekki fioł

 Wszystko zaczęło się jeszcze latem. Na specjalne życzenie
  popełniłam taki mocno fioletowy  kufer
                                                 
                                                     



27 listopada 2013

Jesienna herbatka na sześć






Jesienna herbatka na sześć!



Kiedy zobaczyłam to romantycznie wygięte pudełko na herbatę, od razu je kupiłam. 

Ale musiało nieźle poczekać na swój czas. Nie mogłam się zdecydować jak ono powinno wyglądać, bo forma jest tak urocza, że można niechcący przedobrzyć, przesłodzić i potem robi się żal na duszy, że miało być cudnie a nie jest.



Powitanie!

Powitanie!

Zastanów się nim odpowiesz na pytanie:
Kiedy ostatnio robiłaś coś po raz pierwszy?
                                    
Ha, to jest pytanie!

Jak bardzo trudno w codziennym zabieganiu i rutynie pozwolić sobie na ekstrawagancję próbowania nowych …czegokolwiek - doznań, działań, wyborów... Trudno, prawda?
Śmiało nawet mogę użyć stwierdzenia –
Powiedz, kiedy ostatnio robiłaś coś po raz pierwszy,
a powiem Ci jakie masz życie!

Pozwalam sobie na te wynurzenia, ponieważ to jest oficjalnie mój pierwszy post na moim pierwszym osobistym blogu!
Witam serdecznie i mam cichą nadzieję, że choć jedna osoba tu zajrzy!

Na początek trochę wiosny tej jesieni. Tak urządziłam sobie mój kawowy zakątek na tarasie. Były to moje pierwsze, gorączkowe próby różnych technik... tak, żeby zrobiło się i sielsko, i klimatycznie.