Witaj!
Dziś, choć już nie zbiera mi się na płacz, pokazuję
chustecznik, który stoi na mojej toaletce, bo okazało się, że jest tam
potrzebny!:)
Nic wielkiego nie wymyśliłam, jako, że teraz dominują w
sypialni kolory lnu i ecru czy jakoś tak, to i pudełko pomalowałam w tych
kolorach. Na początku zrobiłam je na biało, potem z pasty strukturalnej ( co za
słowo!) wykonałam szablonem esy, floresy i na to kolor lnu tym razem użyłam
farb Autentico. Potem przetarłam całość, więc biały nieśmiało przebija. I to
wszystko, taki sobie niewinny chustecznik :).
A, i słońce dziś mam, cieszę się, bo wczoraj padało i ziąb
się nagle taki zrobił, że prawie bym w kominku paliła! Teraz lecę szyć
romantyczną zasłonę! I poduszki! I krzesło trzeba obić! I ramę malnąć a potem
tkaninę w nią oprawię! I potem wszystko wyląduje w pokoju młodej pary. Całuski!





