Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szablony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szablony. Pokaż wszystkie posty

1 kwietnia 2016

Norma, dobry stan.



Witaj!
Życie na szczęście wróciło do normy, miłe uczucie powiem Ci, norma jest ok. Co prawda pytam  męża raz na godzinę ile wypił wody, czy wypije herbatkę,  bo podobno błędnik głupieje jak ciało jest odwodnione. Jest ok.
I w takim nastroju zabrałam się ostro za zobowiązania, które czekały grzecznie w kolejce. 

15 marca 2016

16 lutego 2016

Idzie nowe.




Witaj!
Całkiem niedawno patrzyłam na mój przedpokój z przeświadczeniem, że choć pomysł  na niego ma już swoje lata, to nadal mi się podoba i wszystko do siebie pasuje więc nie wiem, co można by w nim zmieniać. 

5 lutego 2016

Decha + chochla = świecznik.



Witaj!
Kiedyś wypatrzyłam podobny świecznik w sieci i od tamtej chwili minęło sporo czasu nim znalazłam potrzebną chochlę, potem już poszło gładko.

7 listopada 2015

" Podaruj mi trochę słońca"



Witaj!
Sobota, deszczowa… Iść znów spać po prostu choć dopiero wstałam, czy zmusić się do jakiejś aktywności? Dziś to typowy jesienny dzień, który utwierdza mnie w przekonaniu, że ludzie nie powinni mieszkać na terenach, gdzie słońce jest „umowne”! Skąd czerpiesz energię i siłę do czegokolwiek? 

18 października 2015

Doczekałam setki!



                                                                     
Witaj!
Samej w to trudno mi uwierzyć, że dziś wysyłam w świat setny liścik. I na dodatek, ta setka,  zbiega się z moimi drugimi urodzinami! 


31 lipca 2015

Apetyt na jeszcze.



Witaj!

  Cieszę się ogromnie, że ostatni post z moim zegarem tak wielu przyjaznym mi kobietkom się spodobał!  Każda Twoja obecność w moim świecie to dla mnie miła niespodzianka, że jest ktoś,  kto czyta i ogląda, co tu pokazuję, co w momencie zamieszczenia pierwszego posta, wcale nie było oczywiste! 

26 lipca 2015

Odlotowy zegar i problem in vitro.



Witaj!

Dziś spieszę opowiedzieć, jaki twórczy i radosny piątek mam za sobą! Otóż zebrałyśmy się w czwórkę i zaprosiłyśmy do siebie pełną uroku Małgosię żeby nas poszkoliła. I zrobiłyśmy sobie zegar metodą cukrową! 

10 czerwca 2015

Len to też kolor.



Witaj!

Dziś, choć już nie zbiera mi się na płacz, pokazuję chustecznik, który stoi na mojej toaletce, bo okazało się, że jest tam potrzebny!:)











Nic wielkiego nie wymyśliłam, jako, że teraz dominują w sypialni kolory lnu i ecru czy jakoś tak, to i pudełko pomalowałam w tych kolorach. Na początku zrobiłam je na biało, potem z pasty strukturalnej ( co za słowo!) wykonałam szablonem esy, floresy i na to kolor lnu tym razem użyłam farb Autentico. Potem przetarłam całość, więc biały nieśmiało przebija. I to wszystko, taki sobie niewinny chustecznik  :).
A, i słońce dziś mam, cieszę się, bo wczoraj padało i ziąb się nagle taki zrobił, że prawie bym w kominku paliła! Teraz lecę szyć romantyczną zasłonę! I poduszki! I krzesło trzeba obić! I ramę malnąć a potem tkaninę w nią oprawię! I potem wszystko wyląduje w pokoju młodej pary. Całuski!

3 czerwca 2015

Ale narobiłam!



Witaj!

Wreszcie prawdziwe ciepło zawitało w nasze strony prawda? Wczoraj miałam zapracowany, szyciowy dzień ale na chwilkę opuściłam progi pracowni by stwierdzić, że 1. jest gorąco, 2. szpaki żrą bezczelnie moją niedojrzałą jeszcze póki co czereśnię! 

13 maja 2015

Projekt Maria Antonina.



 
Witaj!

Jakiś czas temu wspominałam, że pracuję nad dużym wyzwaniem w postaci sypialni dla pary młodej, w skład której wchodzi łóżko rzecz oczywista, szafa dwudrzwiowa, toaletka a jakże i dwa stoliczki nocne.


 Skończyłam, komplet gotowy i na gorąco mam parę zdjęć.
  Miało być słodko, cukierkowo ale też stylowo i indywidualnie. Na dodatek właściwie miałam wolną rękę co do stylu, ogólnie miało być prawie biało a reszta, - ty już wiesz jak- usłyszałam. Od razu pomyślałam, że nie zaszkodzi dodać pudrowego różu na jakieś detale, na pewno wtedy będzie słodko! Łóżko ma różowe acz przebielone boki, więc korciło mnie, żeby dodać mu pazura i zmalowałam taki oto dekor. 








 
Potem, skoro to komplet, to pomyślałam, że nie zaszkodzi go powtórzyć i padło na szafę.


















 Nie mogę się już doczekać, jak to będzie wyglądało w docelowym miejscu! Kiedy już się zaczęło klarować,co z tego wyjdzie, całość nazwałam „Maria Antonina”, tak mi się skojarzyło :). To była  bardzo przyjemna praca i kiedy dobiegła końca, poczułam nawet rodzaj żalu, dziwne co? Ale może dobry los znów niedługo postawi przede mną podobne wyzwanie, kto wie? 
 Może przypomnę jeszcze o moim candy!?
Zapiszesz się? :)


Dzięki, że tu zajrzałaś! Będę wdzięczna za słowo, które zechcesz po sobie zostawić.

13 lutego 2015

Robi się, robi!




Witaj!

        Do nowej sypialni, w której do niedawna królowały choć nieśmiało ale zawsze, różyczki, teraz bliżej mi do surowszych klimatów, tak więc powstały szybko takie oto skrzyneczki jakby żywcem wymyszkowane ze strychu czy dawnego magazynu.





















 Fajnie się je robiło, szybko, i już mnie cieszą. Na jednej postawiłam na transfery a pozostałe to szablony czyli szybko, łatwo i przyjemnie.




 A takie serducho do kompletu znalazłam w Jysk , nawet było przecenione! 
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam znowu! :)