Witaj!
Oczywiście wiem, że wiosna, że należy inaczej się ubrać i
lepiej, żeby żadna oponka nie zepsuła humoru ale od czasu do czasu najdzie
człowieka ochota, żeby upiec coś nie tylko na święta prawda?
Tym bardziej, jak
się ma w zanadrzu szybki i smaczny przepis. Takie lubię najbardziej. No więc
padło na czekoladowe mufinki, które zawsze się udają i poprawiają humor na
dodatek za sprawą czekolady oczywiście.
Przepis już podawałam tutaj a teraz je
pokażę na mojej nowej paterce, którą kupiłam w netto.
Co to za fajny sklep się
zrobił ostatnio prawda? Niedawno też koleżanka kupiła mi tam cudnego lnianego
manekina normalnej wielkości, też cudo, stoi sobie w sypialni.
Prawdą jest też ,że tych fajnych rzeczy
pojawia się w sklepie po parę sztuk więc lepiej zaprzyjaźnić się z jakąś panią
ze sklepu to jest większa szansa na jakiś rarytas, przynajmniej u nas tak jest,
jak za dawnych czasów, znajomości cenna rzecz :)
A tą cudną
różyczkową filiżankę z czajniczkiem dostałam w prezencie od mojej koleżanki,
herbata smakuje podwójnie w takim wydaniu. Herbatka tej zimnej wiosny smakuje
jak nigdy.
Miłego weekendu Ci życzę,
słońca, ciepła i radości wszelkiej!
Pa pa!