Jest pięknie! Lato trwa, pogoda dla mnie łaskawa, uwielbiam
ciepło ale bez przesady z upałami, teraz jest super, nie pocę się i mogę
chodzić z gołymi nogami i krótkim rękawem.
Jakiś reset mi się włączył, nie chciało mi się nic napisać,
skandal prawda? :) Dziś
znów będzie o glinie, mówiłam już, że mnie wciągnęła! Pokazywałam Ci wcześniej
moje suszące się rybki, powiesiłam je na sosnowym kiju za pomocą sznurków.
Niedawno koleżanka się pochwaliła, że idzielepić
coś z gliny. Hm, mówię, mnie chyba nie będzie bawić babranie się w mokrym
piachu itp.! Tak sobie wyobrażałam takie zajęcia.