Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby Annie Sloan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby Annie Sloan. Pokaż wszystkie posty

12 kwietnia 2016

Wreszcie mam jak chciałam!



Witaj!

No i stało się! Po latach zmagań, namawiania do zmian, utyskiwania że ciemno, czarno, że będzie lepiej, dopięłam swego i dostałam pozwolenie i pomalowałam kredens a za nim poszedł stół i krzesła! 

1 kwietnia 2016

Norma, dobry stan.



Witaj!
Życie na szczęście wróciło do normy, miłe uczucie powiem Ci, norma jest ok. Co prawda pytam  męża raz na godzinę ile wypił wody, czy wypije herbatkę,  bo podobno błędnik głupieje jak ciało jest odwodnione. Jest ok.
I w takim nastroju zabrałam się ostro za zobowiązania, które czekały grzecznie w kolejce. 

25 października 2015

Jesienno wyborczy misz masz.


                                               Witaj!

Dziś niedziela wyborcza. Nie to, że tak bardzo jestem zorientowana i zaangażowana ale głosować byłam! Tym razem nawet z radością w tym uczestniczyłam.


13 maja 2015

Projekt Maria Antonina.



 
Witaj!

Jakiś czas temu wspominałam, że pracuję nad dużym wyzwaniem w postaci sypialni dla pary młodej, w skład której wchodzi łóżko rzecz oczywista, szafa dwudrzwiowa, toaletka a jakże i dwa stoliczki nocne.


 Skończyłam, komplet gotowy i na gorąco mam parę zdjęć.
  Miało być słodko, cukierkowo ale też stylowo i indywidualnie. Na dodatek właściwie miałam wolną rękę co do stylu, ogólnie miało być prawie biało a reszta, - ty już wiesz jak- usłyszałam. Od razu pomyślałam, że nie zaszkodzi dodać pudrowego różu na jakieś detale, na pewno wtedy będzie słodko! Łóżko ma różowe acz przebielone boki, więc korciło mnie, żeby dodać mu pazura i zmalowałam taki oto dekor. 








 
Potem, skoro to komplet, to pomyślałam, że nie zaszkodzi go powtórzyć i padło na szafę.


















 Nie mogę się już doczekać, jak to będzie wyglądało w docelowym miejscu! Kiedy już się zaczęło klarować,co z tego wyjdzie, całość nazwałam „Maria Antonina”, tak mi się skojarzyło :). To była  bardzo przyjemna praca i kiedy dobiegła końca, poczułam nawet rodzaj żalu, dziwne co? Ale może dobry los znów niedługo postawi przede mną podobne wyzwanie, kto wie? 
 Może przypomnę jeszcze o moim candy!?
Zapiszesz się? :)


Dzięki, że tu zajrzałaś! Będę wdzięczna za słowo, które zechcesz po sobie zostawić.

16 marca 2015

Teoria chaosu oswojona.



Witaj!

          Po dłuższym zimowym nicnierobieniu, odkurzyłam pracownię i wpadłam po uszy w malowanki! Najpierw zmusiła mnie sytuacja, ponieważ pozbyłam się pojemnej komody, w której panował przyjemny porządek w papierach, szablonach itp,  więc w tej sytuacji należało jak najszybciej ugasić pożar i przysposobić nową etażerkę z siedmioma szufladami


27 listopada 2014

26 października 2014

W co hortensje?




Witaj!

Dziś opowieść o tym, jak to niezdecydowanie pociągnęło za sobą nieodwracalne skutki! Otóż przyznam się otwarcie, że coniedzielne wypady na targ staroci stały się moim żelaznym punktem dnia.


20 października 2014

To albo tamto czyli zawsze jest co robić!


Witaj!
Zauważam pewną prawidłowość w mojej twórczej działalności. Po "wielkich projektach " zawsze sięgam po jakieś drobiazgi czysto "dekupażowe", po czym, kiedy to mnie nudzi biorę się za jakąś komodę, i tak w kółko.